Obserwatorzy

środa, 12 marca 2014

Lubię malować paznokcie! Avon Art Orange


Z avonowymi lakierami to jest tak, że albo są super, albo totalnie beznadziejne. Na szczęści będący z moim posiadaniu już prawie dwa lata Art Orange należy do tej pierwszej grupy.

Lakier ma nietuzinkowy odcień pomarańczu - zgaszonego, brudnego, brązowawego - moim zdaniem idealnie pasującego do jesiennych liści. W związku z tym prawdopodobnie użyłam go teraz po raz ostatni w tym sezonie ;)


Lakier nakłada się bezproblemowo, nie smuży, kryje całkowicie przy drugiej warstwie, szybko schnie. Żeby nie było totalnie różowo - dość szybko ściera się na końcówkach, ale ja pracuję na komputerze, więc to pewnie się do tego przyczynia. Na podkreślenie zasługuje bezproblemowe zmywanie - to jeden z najłatwiejszych i najszybszych do zmywania lakierów w mojej kolekcji - nie brudzi skórek i nie odbarwia płytki.


Bardzo go lubię, to jeden z moich lakierowych ulubieńców, jednak ewidentnie przypisany jest do sezonu jesienno-zimowego, na wiosnę i lato w ogóle go nie stosuję. Lubicie takie przybrudzone odcienie? Pozdrawiam!

2 komentarze: